Niecierpliwie oczekiwane Nintendo Direct rzuciło sporą garścią informacji o nadchodzącej części Pokemonów Sword i Shield, wraz z dokładną datą premiery.
Wczorajszy Nintendo Direct rzucił więcej światła na nadchodzącą, pełnoprawną część Pokemonów Taczka i Motyka. Krótko i konkretnie ukazano cechy gry zapalając na nowo płomień ekscytacji, który po pierwszym zwiastunie zdążył już troszeczkę ostygnąć.
Nowy region, Galar, wydaje się być dość zróżnicowany. Nie zabraknie standardowych krain śnieżnych czy bardziej lub mniej skalistych ale będziemy też mogli odwiedzić bardziej swojskie lasy, ładne wioseczki pełne otwartych polan, gdzie zapewne znajdzie się nie jeden mlecyk. Ciekawą funkcją będzie możliwość łapania pokemonów niezależnie tylko od pory dnia, lecz różnice między dostępnymi na daną chwilę stworkami sprowadzą się też do panującej aktualnie pogody.

Po dosyć każualowym Pokemon Let’s Go przyjętym na tyle gorąco, że Nintendo zdało się sparzyć na wynikach sprzedaży, na szczęście powracają walki z dzikimi pokemonami, których design i różnorodność wydaje się, być przynajmniej na razie zaskakująco dobra, także może tym razem uda się uniknąć pokemonów kosmicznych mutantów, sztućców, czy gadających majtek.
Z ukazanych zrzutów ekranu możemy zauważyć pierwsze ujęcia interfejsu, który wygląda schludnie i spełnia swoją funkcję w zupełności, nie zasłaniając zbytnio ekranu, co zawsze jest mile widziane. Natomiast z wczesnego gameplay’u, okiem snajpera możemy namierzyć buszujące w trawie lub wędrujące przez pustynie znane nam już pokemony, których powrót na pewno wielu ucieszy, bądź nie.

Powracają również walki w gymach, które zostały zmiecione z powierzchni Słońca i Księżyca. Wedle zapowiedzi my i nasi rywale zmierzymy się z liderami w dynamicznych i intensywnych pojedynkach na stadionach, przy pełnej widowni co może być dosyć spektakularne i będzie ciekawym testem zarówno dla rozgrywki jak i sprzętu. Ciekawą rzeczą jest użycie liczby mnogiej w wypadku rywali. Póki co dowiedzieliśmy się tylko, że naszym rywalem będzie młodszy brat regionalnego czempiona, Hop, którego pewnie przyjdzie nam nie jeden raz przeskoczyć na drodze do zostania najlepszym jak nigdy nikt nie był. Naszym towarzyszem w postaci pokedexu ponownie zostanie rotom, który tym razem przyjmie formę telefonu i okaże się pomocny zarówno do czytania niekiedy kuriozalnej treści opisów pokemonów, a także będzie w stanie wzmocnić nasz rower by np jechać szybciej lub poruszać się po wodzie.

Gry pokemonowe zdają się teraz podążać w system nowej rzeczy specjalnej na grę od czasu mega ewolucji. Sword i Shield zdecydowanie zainteresuje fanów bitew kaiju, gdyż nowa opcja o dynamicznej nazwie DYNAMAX pozwoli na maksymalne powiększenie naszego bardziej lub mniej uroczego kieszonkowego potworka do rozmiaru domu, także przydadzą się dużo większe kieszenie w tym przypadku. Super forma pozwoli na używanie ulepszonych ataków jednak przez krótki czas, gdyż po upływie trzech tur pokemon powróci do swoich zwykłych rozmiarów.

Z nową mechaniką Dynamax wiąże się również kooperacyjny tryb walk multiplayer z ogromnymi pokebestiamii, które po wygranej bitwie będzie można złapać. Do trybu można przejść odnajdując w świecie gry wyrwy, które przenoszą gracza do wymiaru gdzie następuje potyczka. Fajna sprawa, która na pewno przedłuży żywotność gry. Wedle opisu nie trzeba się również martwić w wypadku gdyby frekwencja trybu była niska, gdyż gdyby nie było możliwości odnalezienia trzech dodatkowych graczy to ewentualne braki zostaną zastąpione botami. Póki co nie za dużo wiadomo o kustomizacji postaci, poza wyborem koloru skóry i włosów na początku rozgrywki, jednak do premiery pozostało jeszcze trochę czasu także nowe szczegóły pewnie będą ujawniane wraz z upływem kolejnych miesięcy.

Po długim czasie zostały również ukazane legendarne pokemony, które zależnie od wersji gry będziemy mieli okazję złapać. Jak można było się domyślać, legendarne stworki zostały stworzone z myślą o motywie miecza i tarczy, a ich cechą wspólną jest psowatość co poniekąd zdradzało logo obu gier. Zacian, pokemon posiadający miecz mogący przeciąć wszystko i Zamazenta, pokemon zakuty w tarczozbroję potrafiącą odbić każdy atak to pokemony, które jak to zwykle bywa, pewnie będą odgrywały większą rolę w fabule niż się to może wydawać. Oba pieski prezentują się dosyć nieźle, choć pierwszym skojarzeniem było ich podobieństwo do Power Rangersowych zordów lub pojazdu Yattamana, ale po przejrzeniu na spokojnie obu legend są w porządku i wyglądają nawet sensownie.

Ilość contentu i aktywności które zostały już ukazane cieszy i widać, że twórcy mają pomysł na grę i zdają się wykorzystać w pełni możliwość jaką jest przejście z 3DSa na Switcha. Premiera gier została zapowiedziana na 15 listopada 2019, co jest premierą dosyć odległą, lecz daje to dużo czasu na dopracowanie gry, a w trakcie niecierpliwego gmerania w internecie i wyskrobywania choć szczątkowych informacji z materiałów już ukazanych, z pewnością będziemy jeszcze nie raz zaskoczeni przez pojawiające się nowości. Może zapowiedziany Pokemon Sleep pozwoli nam przespać długie oczekiwanie i obudzić się akurat na premierę…
Pełna wersja Nintendo Direct do obejrzenia tutaj: LINK
Natomiast wszystkie dostępne informację możecie przeczytać na stronie gry tutaj: LINK
Dyrektorka traktorka działu kreatywnego rzeczy bezużytecznych. Posiadam zdanie na wiele tematów, o których nie mam pojęcia. Nie do końca wiem co tu robię. I w ogóle
